Dlaczego hejnał się urywa
Legenda o przeszytym strzałą trębaczu i to, co da się ustalić naprawdę. Jak gra się hejnał dziś, z czterech okien, i gdzie go posłuchać.
Redakcja KRK.fm Aktualizacja:

Wysoki, cienki dźwięk trąbki rozbrzmiewa z wieży Bazyliki Mariackiej w sercu Krakowa, ale nagle melodia urywa się w połowie frazy. Jeśli miałeś szczęście usłyszeć, jak krakowski hejnał tak się urywa, spotkałeś coś, co od pokoleń intryguje i fascynuje odwiedzających.
Legenda podaje tragiczne wyjaśnienie: Hejnał Mariacki, jak nazywa się ten sygnał trąbkowy, naśladuje nagłe przerwanie ostrzegawczego dźwięku strażnika, które zostało przecięte w 1241 roku. Opowieść głosi, że strażnik miejski stojący na wieży kościelnej został trafiony strzałą w gardło przez łucznika z najazdu tatarskiego, co wyznacza punkt w melodii, gdzie regularnie urywa się ona w połowie nuty.
Co mówią źródła
A co mówią fakty historyczne? Pisemne wzmianki o dźwięku trąbki z wieży kościelnej sięgają 1392 roku, gdy Kraków był częścią Królestwa Polskiego. Choć nie wspominają o legendzie, źródła wyraźnie opisują, jak był używany jako średniowieczny sygnał. Wczesne przekazy donoszą, że trąbkę grano o świcie i zmierzchu, oznaczając otwarcie i zamknięcie bram oraz ostrzegając przed niebezpieczeństwami, takimi jak pożary czy wrogie wojska.
Od XVI wieku hejnał grano już co godzinę, przez całą dobę. Wieża była wtedy jedynym punktem, z którego widać było całe miasto i okolicę.
A legenda wiążąca urwaną nutę ze śmiercią trębacza? Zdaniem historyków to późniejszy wymysł literacki. Najazd z 1241 roku opisano na piśmie wieki po samym ataku, a w zachowanych średniowiecznych dokumentach nikt nie łączy go z hejnałem.
Jak gra się hejnał dziś
Co więc można zobaczyć, stojąc na Rynku Głównym i nasłuchując godzinowego sygnału? W południe, gdy hejnał jest transmitowany w radiu, czterej hejnaliści na zmianę grają Hejnał z czterech okien skierowanych na strony świata. Kolejne okna kierują hejnał ku królowi na Wawelu, rajcom na rynku, gościom u Bramy Floriańskiej i strażakom.
Hejnaliści są strażakami i pełnią dyżur w samej wieży. Jej wysokość niosła dźwięk daleko — w średniowieczu to był alarm, nie ozdoba.
Dlaczego więc melodia urywa się w pół nuty? Najprostsze wyjaśnienie jest prozaiczne: hejnał nigdy nie był utworem koncertowym, tylko sygnałem. Sygnał ma się kończyć nagle, a nie dochodzić do końca frazy — i tak został zapamiętany.
Hejnał nie jest więc muzealnym zabytkiem. To sygnał, który wciąż odmierza krakowskie godziny — i wciąż urywa się w tym samym miejscu.
Czytaj dalej

Gra kolęda! Świąteczne granie z Krakowa
Trebunie-Tutki i Przyjaciele, Mela Koteluk, Dawid Podsiadło, Lilly Hates Roses oraz Małe Trebunie-Tutki – to bohaterowie wieczoru z najpiękniejszymi polskimi kolędami, który odbędzie się w poniedziałek w koście

Koncert Kroke na 20-lecie Centrum Kultury Żydowskiej
Już 24 listopada w krakowskim Centrum Kultury Żydowskiej przy ul. Meiselsa zagra zespół Kroke. Grupa swoim koncertem uświetni jubileusz tej instytucji obywatelskiej, która od dwudziestu lat zajmuje się dziedzic
Mikołajkowy dzień otwarty w Galerii MiodowejMikołajkowy dzień otwarty w Galerii Miodowej
Szukasz oryginalnego prezentu na prezent mikołajkowy lub świąteczny? Przyjdź na kiermasz do Galerii Miodowej na krakowskim Kazimierzu. Malarstwo, rysunek, rękodzieło - to wszystko czeka na Ciebie już 6 grudnia